I. ale się porobiło. nim siem obejrzał jużgo zabrali. kogo? jak to?
nie pytaj o takie rzeczy. zabrali Pawła. zabrali go do zakładu.
nie nie dla psychicznych; do zakładu krawieckiego bo wiesz tak
krawiec kraje jak mu staje, i Paweł był potrzebny...

  II. poraz drugi ci to mówie, nie! nie! jeszcze siedem razy nie! nie! nie! nie! nie! nie! nie!
mowa trawa.

 III. zgaslo juz swiatło ale nie mogłem zasną, cały dzień myslałem o tym com zrobił przed wczoraj, i nadal myślalem nawet gdy północ wybiła. kolorowe cyferki na timexie z rynku dokładnie wskazywały godzine w której go kupiłem. co sie stało przedwczoraj? onie to już sie stało przedprzedwczoraj.
nie pamiętam.

 IV. kupiłem dziś papier kolorowy ołówki i kilka mazaków do mazania po szkle ale pani w sklepiku powiedziała żebym uwarzał i nie malował po mokrych garnuszkach bo ostatnio tak jej dzieciak załatwił jeden z mazaków z jej sklepiku.

  V. wyjdziesz za mnie? nie

  VI. koszula mnie pije! nie mogłeś tego wcześniej powiedziec? teraz jestem w łazience a zaraz wychodzimy!. aale mnie pije! cicho bądź musisz wytrzymać! aaale mnie pije! przestań zaraz wyjde oho? albo jeszcze nie. aaaale mmnie pije! juz wychodze juz jestem co tak
wrzeszczysz? nie idziemy do teściów. dlacxzego?
koszula się upiła.

 VII. ahhh zobaczcie tu nawet sońce inaczej zachodzi, tu nawet tramwaje są ciche, tu nawet ludzie inaczej wyglądają tu nawet nie ma gdzie się wysikać.

 VII. "w tej wodzie się przeglądałam, w tej wodzie miałam pierwsze spotkanie z tym owym nieznanym mężczyzną z sumiastym wąsem i podwójnym podbrótkiem" o rety mó j ojciec był sumem!

  IX. na woronicza jest telewizja u mnie wdomu też jest televizja kręcą jakiś program kryminalny bodajże o mężczyźnie który z zazdrości zakatrupił swoją żone.hehe to musiała być flądra haha hej! zostawcie! nie otwierajcie tej szafy!

   X. dziesięć. jeden z dziesięciu brałem udział w tym programie czy wygrałem tak wygrałem

  XI. trochę mi głupio że napisałem o tej wygranej no bo wiecie ja tylko wygrałem filetowego BMiX'a

 XII. co? no przecież piszę ten angielski. o kim piszę? o Hogarthcie, czy fajny? no ba. no to pa.

XIII. przychodzi królik do zakładu szewskiego i zaczyna kląć. ale szewc był głuchy inaczej wyprosiłby królika, a tak zrobił z niego ocieplacz do kozaczków baronowej.

XIV. dawno nie pisałem i dlatego wyszłem z wprawy. o no właśnie.

 XV. jestem anonimowy jestem anonimowy jak stopiędziesiąt.